&&&
Rozdział pisany przy Lykke Li - Get some
Po mojej mini trasie po Ameryce już
spokojnie można było zapomnieć. Nie powiem, ale to przeżycie mi
się podobało i miło jest wrócić do koncertowania. Ale jednak
trzeba było nagrywać. Więc tak o to siedziałam codziennie w
studiu po kilka godzin i nagrałam płytkę. Ale to i tak nie było
koniec bo jeszcze trzeba było zagrać w teledysku więc
zastanawialiśmy się teraz co ma być właśnie tą pierwszą. Każdy
obstawiał co innego aż w końcu sama wzięłam wszystko w swoje
ręce i dlatego nagraliśmy do tej piosenki teledysk i chciałam
wiedzieć jakie jest zdanie na ten temat Raula. Dlatego wzięłam
płytkę z uśmiechem i poszłam do domu. Akurat jak weszłam do
środka to zawołałam, że jestem i słyszałam głosy i grę. Czyli
pewnie siedzi przed TV ale zobaczyłam, że jest jeszcze Joselu więc
się tylko do niego uśmiechnęłam i od razu stanęłam im przed TV.
- Ja tylko na chwilkę. Mam tutaj płytkę z moim teledyskiem i chce abyście wyrazili zdanie co?
- Dobrze – uśmiechnął się Raul co sama odwzajemniłam i załączyłam płytkę
- A więc nie śmiejcie się tylko obejrzyjcie i mi powiedźcie co myślicie
- A jest przesiąknięta seksem? - zapytał Joselu i dostał od Raula po głowie - No co?!
- Nie. - rzuciłam
- Szkoda... - ale się we dwoje skupili i puściłam im i sama oglądałam i tylko na nich zerknęłam a oni mieli oczy jak pięciozłotówki i się skończyło
- I jak? Myślicie, że może być tą pierwszą?
- No cóż...ekhem...ładne masz nogi.. - zauważył Joselu więc się do niego uśmiechnęłam
- Nie miałeś patrzeć na jej nogi a na teledysk!
- Samo zjechało
- Kochanie...bardzo oryginalnie – uśmiechnął się - Ale dość odważna piosenka
- Bo o to właśnie chodziło. Bo poprzednia płytka była dla zakochanej dziewczynki
- Teraz dla dojrzałej kobietki. Raul to twoja zasługa – uśmiechnął się szeroko a ja poczułam rumieńce na moich policzkach i się specjalnie odwróciłam tyłem aby wyłączyć płytę.
- Ale podoba się
- Oj tak
- Zaraz cię znowu strzele
- No to sobie grajcie. - i poszłam do sypialni
Położyłam się na łóżku i na
brzuchu rozłożyłam laptopa. Do tego jeszcze założyłam słuchawki
i sama oglądałam teledysk. Jeśli Joselu o mało co się nie
podniecił to chyba powinnam zmienić. W dodatku myślałam, że
nikomu nie rozpowiadał, że to on jest moim pierwszym a jak widać
poleciał do Joselu i wszystko wygadał. Nie czułam się z tym dosyć
komfortowo bo jednak kto wie co oni między sobą mówią. W dodatku
napisałam mojej manager, że chyba lepiej nakręcić nowy teledysk,
ale ona powiedziała, że już za późno bo wysłała to do wytwórni
i już jest plan kiedy wejdzie na antenę. Tylko westchnęłam i
słuchałam sobie piosenek aż w pewnym momencie moje oczy zrobiły
się senne i je zamknęłam na jakiś czas. Ale poczułam jak ktoś
ściąga mi słuchawki i mój brzuch zrobił się lżejszy więc się
przebudziłam i mruknęłam pod nosem.
- Nie chciałem cię obudzić
- Nic nie szkodzi – i usiadłam na łóżku i dostałam buziaka w policzek - Już skończyliście?
- Pewnie – uśmiechnął się
- No to ja idę pod prysznic – i wzięłam swoją piżamę
- Dobrze. Zjesz coś?
- Nie, nie – i poszłam do łazienki
Zamknęłam za sobą drzwi i się o nie
oparłam. Chociaż nigdy nie zamykałam ich na zamek to tym razem to
zrobiłam. Wskoczyłam pod prysznic i myślałam nad wszystkim, ale
od tego rozbolała mnie głowa więc starałam się zapomnieć.
Dlatego kiedy się wykąpałam to założyłam na siebie piżamę,
rozpuściłam włosy i umyłam ząbki. Gotowa wyszłam z łazienki i
skierowałam swoje kroki w stronę sypialni. Położyłam się na
łóżku i ściszyłam sobie telefon. Raul już leżał w samych
bokserkach czyli jak zawsze a ja tylko przytuliłam się do swojej
poduszki i zamknęłam oczy.
- Kochanie?
- Tak?
- Coś się stało?
- Nic.
- Li widzę – i pogłaskał mnie po ramieniu
- Musiałeś mu mówić?
- Co takiego?
- Że jesteś moim pierwszym
- Nie mówiłem...kochanie to nie o to mu chodziło
- O to! Gadacie tylko na ten temat i pewnie wie co i jak.
- Nie prawda. Nie mówiłem mu...a on papla co mu ślina na język przyniesie.
- Nie musisz udawać. Wiem, że mu powiedziałeś a ja nie wyobrażam sobie aby ktoś wiedział o moim życiu erotycznym. Jeśli bym chciała to bym poszła z tym do gazety!
- Li...proszę cię nie krzycz. Nie nie nie mówię. Przykro mi, że mi nie wierzysz
- Poczułam się jak zabawka i nie mogłam już zatrzymać teledysku – i się rozpłakałam
- Skarbie – i mnie przytulił a ja dalej płakałam w poduszkę a on mnie głaskał – Nie jesteś zabawką – i dostałam buziaka w policzek
- Odnoszę inne wrażenie
- Co w jego zdaniu cię zabolało?
- Że teraz nagrałam płytę dla dojrzałej kobiety i to twoja zasługa bo mnie przeleciałeś
- Nie...bo teraz jesteśmy w poważnym związku, a wcześniej byliśmy dzieciakami
- Nie widzę różnicy
- Ale tu nie chodzi o seks
- To o co?
- O to że jesteśmy dojrzalsi. Że nasza miłość jest dojrzalsza...że teraz myślimy inaczej niż wcześniej. A ten ciołek źle przybrał słowa to jego problem. Ale nie miał nic złego na myśli
- Dojrzalszy bo wtedy nie dałam ci się przelecieć jak inne
- A ja tego nie oczekiwałem od ciebie
- Kto wie... może miałeś wtedy jakąś na boku jak dla ciebie był to szczeniacki związek
- Nie miałem ... dobrze o tym wiesz. Kochałem ciebie i nic się nie zmieniło do tej pory. Może oprócz tego że dorosłem.
- Po prostu nie rozumiem dlaczego mając wiecznie kogoś kto jest bardziej doświadczony zainteresowałeś się czymś takim jak ja
- Bo cie kocham...bo jesteś wyjątkowa...dlaczego ty masz mnie za takiego chama który chce jedynie szybkie panienki? Myślałem że wreszcie wiesz jaki jestem naprawdę
- Bo ja się czuje niepewnie – szepnęłam
- Bo?
- Bo możesz mieć każdą, a ja jestem przeciętna i nie czuje się dobrze. Czasem mam przed oczami to, że powiesz mi koniec i pójdziesz do kogoś bardziej doświadczonego. Np. Sarę, która wchodzi jak do siebie i w ogóle zachowuje się jak u siebie w mieszkaniu...
- Jest moją przyjaciółką. Dzięki niej poradziłem sobie tutaj. Ale ona kocha Joselu, a on ją. Tak samo jak ja ciebie i nie chce innej zrozum to Li
- Widocznie jestem głupia i nie mogę tego zrozumieć
- To zrozum wreszcie – i dał mi buziaka w policzek na co wtuliłam się w poduszkę - A teraz odpocznij – i mnie przytulił - A teledysk bardzo mi się podoba
- Yhym
- Kocham cię – i mnie mocno do siebie przytulił - Bardzo...i nie zwątpij w to
- Staram się – ale jednak się odwróciłam na plecy i na niego spojrzałam - Powiedź mi jedno... patrząc mi prosto w oczy.
- Tak?
- Całowaliście się?
- Z Sarą? - a ja przytaknęłam i czekałam na odpowiedź. - Nie
- To dobrze bo jej nie lubię – i się odwróciłam znowu do niego plecami
- Dlaczego? - i głaskał mnie po ramieniu
- Bo nie wierzę w przyjaźń damsko-męską to wszystko.
- Rozumiem
- Dobranoc.
- Dobranoc.
Tylko bardziej się przytuliłam do
poduszki i starałam zasnąć. Ale jednak zmęczenie dało o sobie
znać i tak o to usnęłam dosyć szybko. Chociaż na jakiś czas
zapominając o wszystkim.
Szczerze? Podziwiam Raula za cierpliwość, bo zachowanie Li w pewnych momentach jest grubą przesadą :/ Podziwiam go, że zachował spokój w tej rozmowie, bo ja bym chyba nie dała rady, szczególnie słysząc takie teksty z ust tej drugiej połówki :/ skoro mu nie wierzy, to po co z nim jest? Chyba tu czegoś nie rozumiem :/ Skoro czuje się niepewnie, to nie z Raulem jest problem, tylko z nią. Na dodatek, wszystko bierze bardzo do siebie i przejmuje się wszystkim, co usłyszy. A krytyką ze strony fanów się tak nie przejmuję? Mam nadzieję, że zmądrzeje i w końcu im się sytuacja unormuje, bo te jej humorki nie wyglądają zbyt optymistycznie :D Widać, że Raul ją kocha i mam nadzieję, że tak samo to działa w drugą stronę, bo zachowanie mogłoby wskazywać inaczej. Oby im się ułożyło, bo ich lubię, mimo wszystko :)
OdpowiedzUsuńJeny, ta Li zachowuje się nadal jak ta opóźniona w rozwoju społecznym nastolatka z pierwszej części, tak, teraz to u niej stwierdzam. Jak moja poprzedniczka w komentarzu, RAUL MASZ ANIELSKĄ CIERPLIWOŚĆ.
OdpowiedzUsuńJa bym tak ostro nie krytykowała Li. Dziewczyna jest artystką, dlatego czasami dziwnie się zachowuje. Dużo przebywałam z różnymi artystami i wiem, że są rozchwiani emocjonalnie. Czasami też strasznie dziwnie się zachowują. :) Czekam na kolejny odcinek. Pozdrawiam, Jastylla:)
OdpowiedzUsuńWkurza mnie momentami Li. A wręcz mogę powiedzieć, że mnie irytuje i działa mi na nerwach. Zachowuje się jak jakaś głupiutka 15 latka. Najlepiej by było gdyby ją wszyscy głaskali po główce, i mówili jaka jest cacy. Niech się dziewczyna ogranie, bo Raul z nią może długo nie wytrzymać. W sumie nawet bym sie mu nie zdziwiła. Raul naprawdę ma anielską cierpliwość do Li i za ro go podziwiam. Mam nadzieję, że ona się chodź trochę zmieni.
OdpowiedzUsuń